|
Ślub |
Futra |
Skóry |
Buty |
Uroda |
WEDDING | FURS | LEATHER | SHOES | BEAUTY | |
| Bielizna |
Dżins |
Textil |
Sklep |
Akademia
| UNDERWEAR | JEANS | MEMBERS | KSIĄŻKI | KURSY |
| textil.com.pl | Trendy | Pokazy | Nowe technologie | Ludzie branży | Targi | Rynek | Artykuły - Publikacje |
Zapewnić kompletną ofertę
Gabriela Vargova - dyrektor targów Styl i Kabo

O kierunkach rozwoju targów Styl i Kabo i o nowościach najbliższej edycji lutowej.
Jakie miejsce wśród europejskich wydarzeń targowych zajmują Pani zdaniem targi Styl i Kabo?
Na terytorium Europy Środkowej aż do wschodnich granic Niemiec nie ma już konkurencyjnych targów, które odbywają się dwa razy do roku, z tak dużą liczbą wystawców. Do tego w branżowym połączeniu oferty odzieży i obuwia. Styl i Kabo są naprawdę idealnym, i na tę chwilę jedynym, miejscem, które umożliwia wejście na rynek czeski i słowacki. Z powodzeniem wykorzystują to firmy z zagranicy, co nas bardzo cieszy. Nie można porównać naszych targów do tych, które odbywają się w Niemczech, Włoszech czy Francji - te organizowane są z myślą o rynkach większych od naszego. W Republice Czeskiej wystawiają się te firmy, które chcą dotrzeć do nowych klientów oraz znaleźć nowe rynki zbytu w Republice Czeskiej, Słowacji, Polsce, Węgrzech i innych krajach wschodnich. Pod tym względem nasze targi są dla wielu firm interesujące.
Jakie nowości wprowadzi Pani na targach w najbliższym czasie?
Z opinii gości (głównie zagranicznych) wynika, że brakuje, bądź w niewielkim stopniu reprezentowany jest segment towarów ze średniej i wyższej kategorii cenowej. W kolejnych latach będziemy się starali sprowadzić na targi Styl i Kabo marki, które bedą spełniać takie wymagania. Naszym celem będzie więc zapewnienie kompletnej oferty towarów, która w pełni odzwierciedli sytuację na rynku.
Jak w skrócie oceniłaby Pani ostatnią edycję targów, również pod względem zysków i strat?
Targi nie tracą na znaczeniu. Jestem przekonana też, że nasze targi przyczyniają się do szerzenia informacji o tendencjach w modzie. Liczba wystawców i zwiedzających jest stabilna. Nadal będziemy dążyli do podniesienia jakości targów, która polega na zapewnieniu handlowcom ciekawej oferty w jednym miejscu, które zainspiruje ich do złożenia zamówienia. Liczba zamówień jednak nie musi być miarą sukcesu. Targi są obecnie miejscem służącym przygotowywaniu oferty - informacji o kolekcjach. Są też miejscem oceny oferty konkurencji. Ostatnia edycja została dobrze oceniona przez uczestników. Cieszymy się, że targi charakteryzował dobry nastrój, zarówno wystawców jak i zwiedzających. Dało się to zaobserwować w czasie ożywionych pertraktacji prowadzonych na stoiskach. Targom bardzo pomogła również zmiana terminu. Teraz odbywają się od niedzieli do wtorku.
Przesunięcie daty rozpoczęcia na niedzielę było dobrym posunięciem?
Tak, niedziela okazała się być dobrym dniem. Ze statystyk wynika, że na targi przybyli nowi zwiedzający, którzy wcześniej się nie pojawiali. Także w roku 2012 pierwszym dniem wystawy będzie niedziela.
Mocną stroną Styl i Kabo jest program towarzyszący. W jaki sposób będzie rozwijany w przyszłości?
Sierpniowa edycja targów miała bardzo bogaty program towarzyszący. Moim zdaniem jego poszerzenie mogłoby nie odnieść zamierzonego rezultatu. I zwiedzający, i wystawcy mogą nie mieć czasu, by uczestniczyć w poszczególnych wykładach, ekspozycjach czy pokazach. W lutym postawimy na większą jakość tych wydarzeń. Nowością będą wykłady o tendencjach w modzie na sezon jesień-zima 2012/2013. Przygotujemy je wspólnie z europejskim instytutem mody. Z tendencjami na ten sezon bedzie się można zapoznać również poprzez ofertę wystawców, a także poprzez pokazy czeskich i europejskich projektantów, także tych początkujących. Planujemy też interaktywną wystawę biżuterii.
W jaki sposób chcielibyście Państwo zwiększyć liczbę zwiedzających?
Pytanie, czy organizatorzy i wystawcy za wszelką cenę chcieliby większej ilości gości. Od 2009 roku targi są wydarzeniem B2B, przeznaczonym wyłącznie dla handlowców, kupców i innych specjalistów z branży. Zapewnienie większej ilości zwiedzających poprzez otwarcie drzwi wszystkim jest bardzo prostym rozwiązaniem, ale w tym przypadku osiągniemy efekt przeciwny od zamierzonego. Nie chodzi przecież o liczbę zwiedzających, ale o ich jakość. Przed 2009 rokiem było więcej zawiedzających, korytarze między stoiskami były pełne, ale spotkało się to z ogólną krytyką wystawców. Odwiedzający nie byli potencjalnymi partnerami do rozmów handlowych. Aktualna liczba zwiedzających - około 7 000 kupców, jest zadowalająca. Na naszym rynku działa maksymalnie około 9 000 podmiotów w branży mody. Ponadto, wszyscy, którzy w tym sektorze pracują, widzą, że liczba podmiotów na rynku z każdym rokiem maleje. Podstawową przyczyną tych zmian jest wejście na rynek sieci handlowych z tysiącami sklepów na całym świecie. Nabywają towar centralnie i do tego wystarczy im paru handlowców. Specyfika tego działania polega nie na zamawianiu gotowych towarów, ale zlecaniu ich produkcji. To także ma wpływ na przemysł odzieżowy.
Targi mają nowy logotyp powiązany z podtytułem „Fashionberries". Co to oznacza?
W 2012 roku nastąpi nie tylko nowa odsłona logotypu obu imprez targowych, ale przede wszystkim wyjaśnienie symbolu nowej koncepcji targów - „Fashionberries". Targi Brneńskie skupią się na ofercie kolekcji w segmencie średniej i wyższej kategorii cenowej, na prezentacji kompletnej oferty rynku mody. Ten segment cieszył się niezwykłym zainteresowaniem handlowców podczas poprzedniej edycji. Zanotowano też najwyższą liczbę złożonych zamowień. „Fashionberries" to nie tylko prezentacja nowych interesujących marek, ale także nowa lokalizacja targów (Styl w pawilonie P, a Kabo - w hali F) i wysokiej jakości informacje o tendencjach.
Rozmawiała: Natalia Wrzesień
ntl
Foto: Styl and Kabo Press
3 stycznia 2012, godz. 18:00
Wypowiedzi są prywatnymi opiniami użytkowników. |